Gry z serii God of War są dla graczy Play Station, tym czym dla fanów X-Boxa jest seria Halo. Porywająca przygoda z epickim bohaterem w roli głównej, któremu nie straszny trud walki i stawianie czołom istotom wydawałoby się potężniejszym od człowieka. Czy w czwartej odsłonie God of War – Wstąpienie – twórcy zmienili swoją politykę? Czy uraczyli nas nowymi rozwiązaniami? Jeśli i Ty zastanawiasz się, czy warto sięgnąć do tytułu, po domknięciu historii Kratosa w trójce, przeczytaj ten artykuł.
Nowa, stara historia
W czwartej odsłonie serii przygód Kratosa nie kontynuujemy dalszej części opowieści. Kroki naszej wirtualnej narracji podążają w kierunku przeszłości. Przenosimy się 10 lat przed wydarzenia znanej nam z pierwszej części serii, gdy Kratos był jeszcze człowiekiem. A swoją niezwykłą moc zawdzięczał hojności boga wojny.
Czy twórcy pokusili się o zmiany
Nie. I to, jak najbardziej działa na plus nowej odsłony. Nikt nie chciałby, przecież zmiany w mechanizmie, który sprawdzał się od wielu lat. Jedynych nowości, jakich uraczymy w tej odsłonie, to odświeżona mechanika walki, a także nieliniowy system opowieści.
Po raz pierwszy do serii God of War wprowadzono również tryb multiplayer, w którym możemy współzawodniczyć zarówno w sieci lokalnej, jak i przez internet.




Wydaje się, że motyw zombi powinien zaczynać już nudzić. Żywi umarli, jak nie raz się ich nazywa, pojawiają się dosłownie wszędzie. Powstały dziesiątki filmów i seriali, w których to bohaterami byli nieumarli. Ponadto, od dawna są to również postaci gier, czy to komputerowych, czy to tych na Playstation.